»Strona główna » Aktualności dla lekarzy » ISAR-REACT-4: biwalirudyna lepszym wyborem niż abciximab lub heparyna w leczeniu chorych z NSTEMI
Polecamy
Patronat medialny
Patronat medialny
Polecamy

Aktualności dla lekarzy

23.11.2011
ISAR-REACT-4: biwalirudyna lepszym wyborem niż abciximab lub heparyna w leczeniu chorych z NSTEMI
from theheart.org
Orlando, Floryda (zaktualizowany). W badaniu ISAR-REACT-4 wykazano, że u pacjentów z NSTEMI poddawanych przezskórnej rewaskularyzacji wieńcowej (percutaneous coronary interventions, PCI) biwalirudyna stanowi lepszą alternatywę niż łączne stosowanie abciximabu i heparyny [1].
W badaniu tym, którego wyniki przedstawiono podczas American Heart Association 2011 Scientific Sessions i jednocześnie opublikowano online na łamach New England Journal of Medicine, analizowane grupy nie różniły się znacząco pod względem częstości występowania pierwszorzędowego punktu końcowego, stosowanie biwalirudyny było jednak związane z mniejszą liczbą krwawień.
Główny badacz, dr Adnan Kastrati (Deutsches Herzzentrum, Technische Universität, Monachium) wyjaśnił heartwire, że już badanie ACUITY wskazywało na możliwą przewagę biwalirudyny nad łącznym stosowaniem inhibitorów GP IIb/IIIa i heparyny w tej grupie chorych. Zwrócił jednak również uwagę na fakt, że ACUITY było bardzo heterogennym badaniem, „dlatego tak trudno jest określić z całą pewnością, która grupa pacjentów odnosi korzyści z przyjmowania biwalirudyny”. Kastrati zauważa, że tylko u 50% pacjentów uczestniczących w badaniu ACUITY odnotowano zwiększone stężenie troponiny (więc zostali oni zakwalifikowani jako pacjenci z NSTEMI). Ponadto 10% pacjentów w badanej grupie miało wykonane CABG, u 30% nie zastosowano żadnej procedury inwazyjnej, zatem w rzeczywistości tylko 60% chorych w analizowanej grupie zostało poddanych PCI. Wykorzystywano różne leki, heparynę, również heparynę drobnocząsteczkową, mógł być zastosowany także jeden z trzech inhibitorów GP IIb/IIIa. „Było to więc zbyt niejednorodne, by sformułować jednoznaczną odpowiedź dla poszczególnych grup chorych”.
Jak wyjaśnił Kastrati, jego współpracownicy przeprowadzili badania ISAR-REACT-4, ponieważ wierzyli, że w populacji pacjentów z NSTEMI abciximab może okazać się lepszy od biwalirudyny. To przekonanie opierało się na wynikach badania ISAR-REACT-2, które przy porównaniu abciximabu z heparyną w zbliżonej populacji wykazało 25-procentową redukcję częstości występowania niekorzystnych zdarzeń. „Jednak okazało się, że byliśmy w błędzie” – dodał.
W badaniu ISAR-REACT-4 grupę 1721 pacjentów z rozpoznanym NSTEMI randomizowano do leczenia abciximabem w połączeniu heparyną niefrakcjonowaną lub do podawania biwalirudyny bezpośrednio przed PCI.
Wyniki wskazują, że zastosowanie łącznie abciximabu i heparyny niefrakcjonowanej nie zredukowało częstości występowania pierwszorzędowego punktu końcowego i wiązało się ze zwiększonym ryzykiem krwawienia.
 
ISAR-REACT 4: Najważniejsze wyniki po 30 dniach 
Punkt końcowy 
Abciximab plus heparyna (%) 
Biwalirudyna (%) 
Ryzyko względne (95% CI) 
Zgon/rozległy MI/pilna rewaskularyzacja naczyń docelowych/poważne krwawienia*
10,9
11,0
0,99 (0,74–1,32)
0,94
Zgon, jakikolwiek MI/pilna rewaskularyzacja naczynia docelowego
12,8
13,4
0,96 (0,74–1,25)
0,76
Poważne krwawienia
4,6
2,6
1,84 (1,10–3,07)
0,02
*Pierwszorzędowy punkt końcowy
MI – zawał serca (myocardial infarction)

Czy stosować biwalirudynę wyłącznie u pacjentów z MI?
Kastrati twierdzi, że na podstawie wyników wszystkich badań ISAR-REACT oraz badania HORIZONS (w którym w grupie chorych ze STEMI wykazano przewagę stosowania biwalirudyny nad inhibitorami GP IIb/IIIa w połączeniu z heparyną) można sformułować przejrzyste wytyczne obejmujące stosowanie biwalirudyny w pracowniach kardiologii inwazyjnej. „W badaniach ISAR-REACT-1 i ISAR-REACT-3 nie udowodniono większych korzyści wynikających z zastosowania biwalirudyny w porównaniu z heparyną u stabilnych pacjentów lub chorych niestabilnych, u których nie doszło do zwiększenia stężenia troponiny, możemy więc stworzyć strategię zastosowania biwalirudyny w kardiologii inwazyjnej. Wydaje się, że biwalirudyna powinna być częściej wykorzystana u pacjentów z zawałem serca (myocardial infarction, MI) (STEMI lub NSTEMI), jednak nie w grupie pacjentów stabilnych lub niestabilnych, u których nie doszło do zwiększenia stężenia troponiny”.
W jego ocenie pacjenci ze STEMI oraz NSTEMI łącznie stanowią około jednej trzeciej wszystkich pacjentów poddawanych PCI. „Pozostałe dwie trzecie mogą równie dobrze otrzymać heparynę, ponieważ [w tej grupie] nie wykazano korzyści z przyjmowania biwalirudyny, a jest to o wiele droższa metoda leczenia” – powiedział Kastrati w rozmowie z heartwire.
Na podstawie wszystkich powyższych badań, jak twierdzi, nie wydaje się, by inhibitory GP IIb/IIIa odgrywały jeszcze w leczeniu jakąkolwiek rolę (z wyjątkiem zabiegów w trybie ratunkowym).
Kastrati w komentarzu dla heartwire odniósł się również do informacji wskazujących, że sprzedaż biwalirudyny jest dużo wyższa w Stanach Zjednoczonych niż w Europie. „Amerykanie przyjmują nowe metody terapii o wiele szybciej niż Europejczycy, dlatego obecnie stosują więcej biwalirudyny niż my. Europejczycy są o wiele bardziej konserwatywni, zwłaszcza w odniesieniu do nowych, kosztownych leków. Wierzę, że uzyskane przez nas wyniki przekonają większą liczbę europejskich kardiologów do stosowania biwalirudyny przy zabiegach kardiologii inwazyjnej u co najmniej jednej trzeciej pacjentów z MI”.

Inni twierdzą, że biwalirudyna jest najlepszą alternatywą dla wszystkich pacjentów poddawanych przezskórnej rewaskularyzacji wieńcowej
Jeden z wskazanych dyskutantów – dr Deepak Bhatt (Brigham and Women’s Hospital, Boston w stanie Massachusetts, USA) – w swojej analizie wyników badania ISAR-REACT-4 podsumował, że „wyniki te prawdopodobnie będą stanowić ostatni rozdział opowieści o preferowanych metodach leczenia przeciwzakrzepowego u pacjentów poddawanych PCI. W połączeniu z wynikami badania HORIZONS-AMI dane z ISAR-REACT-4 potwierdzają szerokie możliwości stosowania biwalirudyny we wszystkich typach ACS”.
Bhatt powiedział heartwire, że w przeciwieństwie do Kastratiego stosuje biwalirudynę u wszystkich pacjentów, również u chorych z niższym ryzykiem wystąpienia ostrego zespołu wieńcowego (acute coronary syndrome, ACS) i pacjentów ze stabilną chorobą. Zauważył, że wcześniejsze badania wykazały, że u pacjentów z niższym ryzykiem biwalirudyna ma przewagę nad heparyną w wysokich dawkach i chociaż obecnie kierujemy się w praktyce raczej ku niskim dawkom heparyny, nie zostało to jeszcze udowodnione w sposób na tyle wystarczający, by wysnuć jednoznaczne wnioski. „Nie sądzę jednak, by stosowanie jedynie heparyny było nadal optymalnym sposobem leczenia którejkolwiek grupy pacjentów poddawanych PCI. Obserwuję, że w większości krajów z uwagi na koszty w praktyce możemy się skłaniać do stosowania heparyny u pacjentów z grupy niższego ryzyka, ponieważ bezwzględne korzyści wynikające z zastosowania biwalirudyny nie są tak duże. Uważam jednak, że te korzyści wciąż będą obecne”.
„Inna kwestią jest fakt, że biwalirudyna jest łatwiejsza w stosowaniu niż heparyna. W przypadku heparyny konieczny jest pomiar czasu krzepnięcia i w związku z tym trudno jest w krótkim czasie wypisać pacjenta do domu. Nie lubię również mieć w pracowni zbyt wielu leków do dyspozycji, stosuję więc biwalirudynę u wszystkich pacjentów, z inhibitorami GP IIb/IIIa pozostawionymi do zabiegów wykonywanych w trybie ratunkowym” – dodał.
Dr Gregg Stone (Columbia University, Nowy Jork) zauważył, że wyniki ISAR-REACT-4 były „całkowicie zgodne” z uzyskanymi w większej próbie ACUITY, w której był głównym badaczem. „Wykazaliśmy w tym badaniu, że pacjenci z NSTEMI poddawani PCI i otrzymujący biwalirudynę w porównaniu z grupą chorych leczonych heparyną i inhibitorem GP IIb/IIIa mieli zbliżone wyniki w zakresie leczenia niedokrwienia, jednak obserwowano korzyści pod względem redukcji krwawień i trombocytopenii. W ten sposób, w związku z publikacją tego drugiego badania, potwierdzającego wcześniejsze doniesienie, mamy bardzo silne dowody wskazujące, że biwalirudyna powinna być rozważana jako jeden z możliwych do wyboru leków przeciwzakrzepowych do stosowania u pacjentów z ACS poddawanych PCI zarówno w grupie NSTEMI, jak i STEMI”.
W odniesieniu do pacjentów poddawanych elektywnej PCI, u których nie doszło do ACS, Stone mówi, że takie same wyniki były przedstawione w badaniach REPLACE-2 oraz ISAR-REACT-3 – „stosowanie biwalirudyny wiąże się z mniejszą częstością występowania krwawień i trombocytopenii niż zastosowanie heparyny lub heparyny w połączeniu z inhibitorem GP IIb/IIIa, z trendami w kierunku redukcji śmiertelności”.
Dodał również, że w badaniu opartym na analizie 127 000 pacjentów z bazy danych Premier Perspective włączenie do leczenia biwalirudyny było związane z 33-procentową redukcją częstości przetoczeń krwi związanych z krwotokami i 49-procentową redukcją śmiertelności wewnątrzszpitalnej, zarówno w grupie z chorych ACS, jak i bez rozpoznanego ACS. „Tak więc, jeśli wierzyć medycynie opartej na faktach, biwalirudynę powinno się stosowa w celu uniknięcia jatrogennych powikłań i ratowania życia u niemal wszystkich pacjentów pooddawanych PCI” – przekonuje.

Piśmiennictwo
1. Kastrati A, Neumann FJ, Schulz S. Abciximab and heparin versus bivalirudin for non-ST-elevation myocardial infarction. N Engl J Med 2011; DOI:10.1056/NEJMoa1109596. Dostępne na: http://www.nejm.org.
Adaptation in Polish has been done by FaktyMedyczne.pl and has not been reviewed by theheart.org editorial team.
Podpisujemy się pod zasadami HONcode.
Sprawdź tutaj.
Działania Fundacji Instytut Aterotrombozy
wspierane są grantem edukacyjnym
SANOFI
Współpraca:
casusMEDICAL
Technologia: