»Strona główna
»
Aktualności dla lekarzy
»
MacStatin: keczup, sól i statyna jako dodatki do dań typu fast food
Aktualności dla lekarzy
26.08.2010
MacStatin: keczup, sól i statyna jako dodatki do dań typu fast food
Londyn, Wielka Brytania. Grupa brytyjskich kardiologów zaproponowała nowatorski sposób redukcji ryzyka wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego u osób z niezdrowymi nawykami żywieniowymi. Ich zdaniem dodanie statyny, obok soli, cukru, majonezu i keczupu, do bogatego w tłuszcze pożywienia typu fast food, serwowanego m.in. przez sieć restauracji McDonald’s, mogłoby ograniczyć przyswajanie dużej ilości tłuszczów z posiłków, np. z dużej porcji frytek [1].
Po raz pierwszy propozycję przedstawiono 15 sierpnia 2010 r. w „American Journal of Cardiology”, a całe przedsięwzięcie nieoficjalnie nazwano MacStatin i dodano hasło: „Neutralizuję”. Jak wyjaśniają autorzy publikacji, ich intencją nie jest przyzwolenie na niezdrowe odżywianie usprawiedliwione dodatkiem statyny. Co więcej, obok farmakoterapii kładą nacisk na konieczność modyfikacji stylu życia, takiej jak wyrobienie zdrowych nawyków żywieniowych, rzucenie palenia, regularna aktywność fizyczna.
| Szkodliwe dodatki serwowane są bezpłatnie w nieograniczonych ilościach, a jednak pomysł dodania statyny jako kolejnej «przyprawy» w ramach profilaktyki wydaje się szalony. |
W rozmowie z heartwire główny autor pracy, dr Darrel Francis z Imperial College w Londynie, mówi: „Oczywiście byłbym nieodpowiedzialny, gdybym powiedział pacjentom, że mogą odżywiać się niezdrowo, nie ponosząc żadnych konsekwencji. Chcemy jednak, by środowisko lekarskie rozważyło prostą kalkulację efektu działania jednej tabletki statyny w porównaniu z niezdrowym posiłkiem. Szkodliwe dodatki są serwowane bezpłatnie w nieograniczonych ilościach, dlaczego więc dodanie statyny jako kolejnej «przyprawy», tym razem w ramach profilaktyki, miałoby być szalonym pomysłem?”
Czy statyny mogą niwelować ryzyko związane z jedzeniem w McDonaldzie?
To wyjątkowe badanie, przeprowadzone przez dr Emily Ferenczi wraz z zespołem z Imperial College w Londynie, zaplanowano, by ocenić, czy względne ryzyko związane ze szkodliwym czynnikiem, jakim jest niezdrowy posiłek w restauracji sieci McDonald’s, można zneutralizować, stosując statynę jako czynnik chroniący o działaniu antagonistycznym w stosunku do czynnika szkodliwego.
W tym celu porównano wzrost względnego ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych związanego z przyjmowaniem posiłków bogatych w kwasy tłuszczowe, w tym kwasy tłuszczowe typu trans, z redukcją względnego ryzyka w związku z przyjmowaniem statyny. Ryzyko względne w populacji przyjmującej statyny w ramach prewencji pierwotnej oszacowano na podstawie metaanalizy siedmiu badań.
Większość schematów terapii statyną, z wyjątkiem tych z zastosowaniem prawastatyny, zapewniała redukcję ryzyka wystarczającą do zniwelowania efektu spożycia kanapki typu burger zawierającej 19 g tłuszczów, w tym 1 g tłuszczów trans lub niezdrowej kombinacji kanapki burger z serem wraz z mlecznym napojem shake, zawierającej 36 g tłuszczów, w tym 2,5 g tłuszczów trans.
Pomimo pozornie komicznego charakteru badania, w rozmowie z heartwire dr Francis podkreślił, iż obliczenia są jak najbardziej poważne, a badacze wykazali, że w ten sposób można zmniejszyć ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego. Otrzymane wyniki to wypadkowa ryzyka związanego ze spożywaniem wysokotłuszczowych posiłków oraz korzyści z przyjmowania statyn, takich jak redukcja stężenia cholesterolu LDL i zmniejszenie ryzyka sercowo-naczyniowego. Na koniec dodał, iż jedna tabletka statyny niweluje ryzyko związane ze zjedzeniem kanapki typu burger z serem i mlecznego napoju shake.
| Jeśli przyjmowanie statyny wymaga konsultacji lekarskiej, to dlaczego nie dotyczy to również spożycia hamburgera? |
Darrel Francis zwrócił uwagę, że na ogół nie konsultuje się z lekarzem złych nawyków, np. siedzącego trybu życia, niezdrowego odżywiania lub nadużywania alkoholu. Podjęcie decyzji o przyjmowaniu statyny w ramach prewencji pierwotnej wymaga natomiast wizyty w gabinecie lekarskim. W Wielkiej Brytanii simwastatyna w dawce 10 mg jest od sześciu lat dostępna bez recepty. Niemniej terapeutyczną dawkę leku chory może otrzymać nadal tylko na receptę, a to wymaga spotkania z lekarzem. Jego zdaniem jest to bardzo rozsądne postępowanie, jednak jednocześnie pyta, dlaczego – jeśli przyjmowanie statyny wymaga konsultacji lekarskiej – nie dotyczy to również spożycia hamburgera.
W rozmowie z heartwire dr Francis wyraził obawę, iż pacjenci będą błędnie sądzić, że mogą odżywiać się dowolnie, bez kontroli, nie ponosząc żadnych konsekwencji: „Analogicznie do zachowań kierowców: im bezpieczniej się czują, tym bardziej brawurowo jeżdżą. Ktoś kiedyś powiedział, iż z punktu widzenia pieszych bezpieczniejszym od poduszek powietrznych byłoby wystające z kierownicy metalowe ostrze wymierzone prosto w klatkę piersiową kierowcy, który w takiej sytuacji jeździłby bardzo ostrożnie. Dlatego obawiam się, że proponowane działanie mogłoby przyczynić się do umocnienia niezdrowych nawyków żywieniowych, zdejmując z chorych poczucie winy”.
Wyraził też wątpliwość, czy obecnie ludzie rzeczywiście ograniczają spożycie posiłków typu fast food z powodu złego wpływu na ich zdrowie lub system ochrony zdrowia. Jego zdaniem większość osób je bez ograniczeń i zwykle nie bierze pod uwagę ich szkodliwości przy zamawianiu posiłku.
Jak zaproponować MacStatynę?
Ustosunkowanie się do tej propozycji nie było łatwe dla grupy kardiologów. Jedni traktowali ją jako zupełnie niepoważną, inni podkreślali, że farmakoterapia, choć wydaje się najprostszym rozwiązaniem, jednak nim nie jest, a w przewlekłej chorobie niezbędne są istotne zmiany diety i stylu życia. Doktor Rita Redberg z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco powiedziała, iż MacStatin nie jest zjawiskiem zupełnie bez precedensu. Przypomniała kreskówkę przedstawioną przez dr. Charlesa Hennekensa z Florida Atlantic University w Boca Raton przedstawiającą parę zamawiającą danie w McDonaldzie, której wręcza się aspirynę. Film był oczywiście utrzymany w żartobliwym tonie.
Doktor Dariush Mozaffarian z Harvard School of Public Health w Bostonie w rozmowie z heartwire zdyskredytował ten pomysł. Jego zdaniem jest ku temu wiele powodów, a jako pierwszy wymienił mnogość czynników odpowiedzialnych za choroby sercowo-naczyniowe.
Według niego „nieprawidłowe nawyki żywieniowe wpływają na ryzyko sercowo-naczyniowe nie tylko poprzez redukcję stężenia cholesterolu LDL czy też stanu zapalnego. Jest ponad tuzin różnych mechanizmów, łącznie z insulinoopornością, funkcją śródbłonka i rolą pozostałych lipoprotein. Dieta ma również wpływ na ryzyko arytmii, jak też na uczucie łaknienia i przyrost masy ciała. Lista jest bardzo długa. Błędne jest założenie, że blokada dwóch mechanizmów (produkcji cholesterolu LDL i procesu zapalnego) uchroni przed wszystkimi niepożądanymi działaniami złej diety”.
Zwrócił również uwagę na fakt, iż dieta jest nie tylko czynnikiem ryzyka chorób serca, ale również cukrzycy, nowotworu, otyłości i wielu innych problemów. Wyjaśnił, iż potrzebne są zmiany w środowisku, które ułatwią pacjentom prowadzenie zdrowszego trybu życia, gdyż obecnie niewielu pacjentów przestrzega zaleceń do przyjmowania statyny w ramach prewencji pierwotnej.
|
Nie chcielibyśmy podejmować korzystnego, a następnie niekorzystnego działania, których efekty wzajemnie się znoszą. |
Jako ostatni argument „przeciw” podał, że nie ma sensu podejmowanie korzystnego, a nastepnie niekorzystnego działania, których efekty znoszą się wzajemnie, nie przynosząc wymiernych korzyści. „Powinniśmy skupić uwagę na czynnikach chroniących zdrowie. Jeśli chory ma wskazania do przyjmowania statyny, odnosi korzyści ze stosowania leku i zażywa go regularnie, to jak najbardziej powinien go przyjmować. Powinien też stosować się do zaleceń dotyczących zdrowego odżywiania. Dlaczego miałby zrezygnować z jednego ze sposobów redukcji ryzyka?”.
W rozmowie z heartwire doktor Mozaffarian zwrócił uwagę, iż pomimo dość swobodnego charakteru publikacji, potwierdzone przez dr. Francisa niedoskonałości strategii MacStatin utrzymane są w duchu koncepcji polypill (red. – tabletki wieloskładnikowej), przy czym polypill to późna prewencja z zastosowaniem leków hamujących specyficzne szlaki, podczas gdy profilaktyka pierwotna powinna polegać na poradnictwie dotyczącym zdrowego stylu życia, tak by zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych w dużej populacji.
Zdaniem dr. Michaela Millera z Uniwersytetu Maryland w Baltimore proponowana strategia jest równie dziwna jak projekt wzbogacania wody statyną, na wzór stosowania fluoru. Twierdzi on, że jest to łatanie dużej dziury małą łatą. Takie działanie podświadomie sprzyja spożywaniu obfitych posiłków bogatych w tłuszcze bez kontrolowania wielkości porcji. Wydaje się, iż zdrowszym zaleceniem byłaby prośba o spożycie połowy hamburgera z sałatką.
Doktor Francis zwrócił uwagę, że kardiologia zmierza niestety w kierunku działań niwelujących skutki niezdrowego postępowania pacjentów. Zgodził się, że zalecenie redukcji wielkości posiłku jest doskonałym pomysłem, jednak wyraził obawę, czy pacjent będzie przestrzegał tego zalecenia, skoro nie potrafi zrezygnować z tego typu jedzenia.
Doktor Roger Blumenthal z Johns Hopkins University Medical Center w Baltimore jako zaletę strategii MacStatin wymienił określenie kaloryczności wielu posiłków z wyszczególnieniem zawartości tłuszczów nasyconych oraz tłuszczów trans wraz z wartością zalecanego dziennego spożycia dla dzieci i dorosłych. „To daje ludziom do myślenia – dodał – McDonald’s mógłby również rozdawać wysokiej jakości krokomierze, zachęcając do wykonania dodatkowych 10 000 kroków dziennie, przez większość dni w tygodniu”.
Piśmiennictwo
Adaptation in Polish has been done by FaktyMedyczne.pl and has not been reviewed by theheart.org editorial team.
- |
- © 2007-2012 Fundacja Instytut Aterotrombozy
- |
- www.FaktyMedyczne.pl ISSN 2081-8017
- |
- Nota prawna
- |
- Kontakt z nami
- |
- Pracuj dla nas
- |
Technologia:


drukuj
