»Strona główna » Aktualności dla lekarzy » Czteroletnia analiza badania REACH ukazała różnorodność czynników klinicznych wskazujących na ryzyko aterotrombozy
Polecamy
Patronat medialny

Aktualności dla lekarzy

01.09.2010
Czteroletnia analiza badania REACH ukazała różnorodność czynników klinicznych wskazujących na ryzyko aterotrombozy
from theheart.org
Sztokholm, Szwecja. Wyniki końcowej analizy danych z międzynarodowego rejestru Reduction of Atherothrombosis for Continued Health (REACH) dowodzą, że czynniki ryzyka epizodów niedokrwienia można łatwo identyfikować [1].   
Jak wcześniej donosił heartwire, REACH to ogólnoświatowy rejestr prowadzony przez wielodyscyplinarną grupę badaczy, którego celem jest naświetlenie czynników ryzyka sercowo-naczyniowego u chorych stabilnych, leczonych ambulatoryjnie. Najnowsza analiza obejmuje czteroletnie dane 45 227 pacjentów ambulatoryjnych z chorobą wieńcową, chorobą tętnic obwodowych lub mózgowych oraz zidentyfikowanymi licznymi czynnikami ryzyka zdarzeń zakrzepowo-zatorowych z 3647 ośrodków w 29 krajach. Wyniki zaprezentował główny badacz dr Deepak Bhatt (Brigham and Women's Hospital, Boston, Massachusetts) podczas Kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego 2010 (European Society of Cardiology 2010 Congress). Pracę jednocześnie opublikowano online w Journal of the American Medical Association.
Wieloczynnikowe analizy danych przeprowadzone przez dr. Bhatta i współpracowników wyraźnie ukazały podgrupy pacjentów po incydencie zakrzepowo-zatorowym z różnym ryzykiem kolejnego epizodu niedokrwienia: od 7% dla pacjentów bez cukrzycy z kilkoma czynnikami ryzyka aterotrombozy do 25% dla pacjentów z chorobą wielonaczyniową i wcześniejszym epizodem niedokrwiennym. Model wieloczynnikowy wskazuje też na wyższe ryzyko zgonu sercowo-naczyniowego, zawału serca (myocardial infarction, MI) lub udaru u pacjentów z cukrzycą (współczynnik ryzyka 1,44), incydentem niedokrwienia w poprzednim roku (HR 1,71) i chorobą wielonaczyniową (HR 1,99).
U mieszkańców Europy Wschodniej oraz Bliskiego Wschodu występuje najwyższe ryzyko, podczas gdy w populacji japońskiej ryzyko plasuje się poniżej średniej.
Podczas czteroletniego okresu obserwacji 5481 pacjentów doświadczyło co najmniej jednego niepożądanego zdarzenia sercowo-naczyniowego: 2315 pacjentów z przyczyn sercowo-naczyniowych, 1228 chorych miało MI, 1898 doznało udaru mózgu, a 40 – MI i udaru mózgu tego samego dnia. U 21 890 pacjentów z incydentem niedokrwiennym przed włączeniem do rejestru odnotowano największą częstość kolejnych incydentów niedokrwiennych (18,3%). U 15 264 badanych ze stabilną chorobą wieńcową, naczyń mózgowych lub tętnic obwodowych częstość incydentów była mniejsza (12,2%), natomiast u 8073 pacjentów z czynnikami ryzyka, ale bez stwierdzonych powikłań zakrzepowo-zatorowych częstość była najmniejsza – 9,1% (p<0,001 dla wszystkich porównań).
„Wyniki powinny pomóc klinicystom w szacowaniu ryzyka sercowo-naczyniowego u chorych, a przez to umożliwić skuteczniejszą identyfikację tych, którym należy się intensywniejsza obserwacja i leczenie – przewiduje dr Bhatt i współpracownicy. –Ponieważ większość pacjentów w tym rejestrze mogłaby być kandydatami do prewencji wtórnej, jak choćby terapii statyną, w przyszłości nowe terapie powinny być kierowane do chorych większego ryzyka, a przez to wykorzystywane bardziej optymalnie”.
Autorzy sugerują, że zrozumienie tych prostych klinicznych markerów ryzyka pomoże także projektantom badań klinicznych w określeniu wielkości próby dla badań nad terapią aterotrombozy poprzez identyfikację pacjentów wysokiego ryzyka, którzy mogą w największym stopniu skorzystać z terapii. Na przykład, w próbach klinicznych terapii skierowanych do chorych z cukrzycą na podstawie tych markerów ryzyka można by tak dobrać badaną populację, by uniknąć niskiego odsetka zdarzeń i małej siły badania, tłumaczą dr Bhatt i współbadacze.
Dr Felicita Andreotti, komentując badanie w trakcie konferencji, zasugerowała, że rejestr REACH zostanie zaaprobowany jako jeden z nielicznych rejestrów sercowo-naczyniowych, jak rejestry Framingham i WHO MONICA, ponieważ „poważnie zwiększa nasze zrozumienie choroby niedokrwiennej serca u początkowo zdrowych osób”. REACH jest szczególnie cenny ponieważ obejmuje stabilnych pacjentów ambulatoryjnych, „dosyć zaniedbanych i łatwo pomijanych”, a także z uwagi na obfity zbiór chorób sercowo-naczyniowych i liczną grupę pacjentów z wielu krajów, z długim okresem obserwacji, powiedziała.
Jedną z potencjalnych niedoskonałości badania jest mieszanie osób z czynnikami ryzyka sercowo-naczyniowego z pacjentami z już rozpoznaną chorobą sercowo-naczyniową. „Przynajmniej teoretycznie, pacjenci z samymi czynnikami ryzyka, z obecnymi co najmniej trzema silnymi czynnikami ryzyka sercowo-naczyniowego, ale bez objawów choroby mogą podlegać pewnej selekcji, na mocy której są chronieni przed rozwojem objawów mimo obecności czynników ryzyka”, twierdzi dr Andreotti. Zasugerowała, że jedynym sposobem identyfikacji potencjalnej zależności jest równoległe prowadzenie w takich badaniach grupy kontrolnej.
 
Piśmiennictwo:
1. Bhatt DL, Eagle K, Ohman EM. Comparative determinants of four-year cardiovascular event rates in stable outpatients at risk of or with atherothrombosis. JAMA 2010: DOI:10.1001/jama.2010.1322.
Adaptation in Polish has been done by FaktyMedyczne.pl and has not been reviewed by theheart.org editorial team.
Podpisujemy się pod zasadami HONcode.
Sprawdź tutaj.
Działania Fundacji Instytut Aterotrombozy
wspierane są grantem edukacyjnym
SANOFI
Współpraca:
casusMEDICAL
Technologia: